Czym jest mem? W świecie zdominowanym przez Internet w pierwszej chwili pomyślimy zapewne o zabawnym obrazku, który w szybkim tempie rozprzestrzenia się po Sieci i staje się bardzo popularnym motywem, żywo dyskutowanym wśród internautów. Tymczasem mem to coś znacznie więcej. Wywodzi się z nauk antropologicznych i teorii kultury, a w ostatnich latach został przeniesiony nawet na grunt… translacji.

Terminu mem po raz pierwszy użył biolog Richard Dawkins w swojej książce Samolubny gen z roku 1976. Określił tym mianem jednostkę ewolucji kulturowej, najmniejszą całostkę przekazu kulturowego analogiczną do genu jako jednostki ewolucji biologicznej. Autor przekonuje, że memy, zupełnie tak jak geny, powielają się przez naśladownictwo, a procesem ich replikacji kieruje dobór naturalny. Kolejni po Dawkinsie myśliciele i badacze dokładali do tego swoje rozumienia i definicje. Na gruncie polskim kulturoznawczyni Dobrosława Wężowicz-Ziółkowska w pracy Jednostki pamięci kulturowej. Próba kulturoznawczej redefinicji i interpretacji hipotezy memetycznej dopracowuje definicję memu, dokonując rozróżnienia na kilka różnych rozumień memu. Mem jest z jednej strony najmniejszą cząstką informacji kulturowej, której przepisywanie się dokonuje w głębokich strukturach kodów kultury. Z drugiej strony mem to „fragment pamięci komunikatywnej, jednostka powielanych zachowań komunikacyjnych” oraz „materialny węzeł kulturowej pamięci rzeczy”¹.

Inni nazywali memy „zaraźliwym wzorcem informacji”, „pojedynczymi hasłami, melodiami, wynalazkami i modami”. Glen Grant powiedział, że „idea czy wzorzec informacji nie jest memem, dopóki nie spowoduje, że ktoś go powieli”. Można powiedzieć, że memy rozprzestrzeniają się poprzez przeskakiwanie z umysłu do umysłu. To proste – ktoś z nas usłyszy jakąś ciekawą ideę, przeczyta interesującą myśl i postanawia ją przekazać dalej. W praktyce memami jest wszystko, czego ludzie nauczyli i wciąż uczą się przez naśladownictwo innych. To nawyki, żartym, pomysły, piosenki… Podobnie jak geny, memy mogą mutować, a przetrwają tylko najsilniejsze.

Niektóre memy grupują się w tzw. memplexy, czyli duże, zorganizowane grupy takie jak języki, religie, ideologie czy teorie naukowe. Także ogólnie kulturę można postrzegać jako ogromny zestaw memów – tzw. basen memowy.

Co memy mają wspólnego z tłumaczeniem? Otóż to, że rozprzestrzenianie się memów jest możliwe właśnie poprzez tłumaczenia z jednego języka na drugi, z drugiego na trzeci, itd. W kontekście memetyki można interpretować także dziedzinę studiów nad przekładem po zwrocie kulturowym. Translation Studies w tym kontekście jest badaniem memów i ich rozprzestrzeniania się w danych warunkach, z uwzględnieniem różnych okoliczności. O tzw. memach translacji pisał teoretyk przekładu Andrew Chesterman w swojej pracy o tak samo brzmiącym tytule: Memes of translation.

Nawet jeśli idea memów i memetyki wydaje się nam odległa i obca, w rzeczywistości każdy tłumacz i teoretyk przekładu styka się z nią na co dzień. Memami są bowiem tak popularne koncepcje tłumaczeniowe, jak traduttore-traditore, przekład jako sztuka podejmowania decyzji, poszanowania tekstu źródłowego, wzbogacania kultury docelowej, zadomawianie Obcego i wiele innych. Memetyczny charakter mają idea ekwiwalencji, przekładu wolnego w opozycji do literalnego czy teza o tym, że „każde pisanie jest przekładem”. Autorami memów byli zatem zarówno starożytni filozofowie i poeci (Horacy ze swoją ideą przekładu horacjańskiego), jak i bardziej współcześni praktycy (np. Barańczak z teorią dominanty semantycznej).

¹ Wężowicz-Ziółkowska, Jednostki pamięci kulturowej. Próba kulturoznawczej redefinicji i interpretacji hipotezy memetycznej, „Teksty z Ulicy”, nr 15.