Łączenie narodów, budowanie pokoju i rozwijanie wzajemnego zrozumienia. Oto wzniosłe (lecz w żadnym razie nie przesadzone!) zadania, jakie uznała Rezolucja ONZ przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne. W dokumencie wyraźnie podkreślono, że wielojęzyczność jest jedną z najważniejszych składowych Organizacji Narodów Zjednoczonych. Co w związku z tym zyskało środowisko tłumaczy? Międzynarodowy Dzień Tłumacza!

Osoby z translatorskich kręgów zapewne szybko zaprotestują, że święto tłumaczy to przecież żadna nowość. Do tej pory od roku 1953 obchodzone było 30 września, w dniu wspomnienia św. Hieronima, patrona tłumaczy, tłumacza Biblii z oryginalnych języków, greki i hebrajskiego. Rezolucja ONZ tego nie zmieniła, tylko… uznała to święto za oficjalnie obowiązujące! To znaczące wydarzenie, bo o oficjalne uznanie tego dnia przez ONZ ubiegało się od dawna wiele międzynarodowych organizacji tłumaczy, m.in. FIT-IFT (fr. Federation Internationale des traducteurs, ang. International Federation of Translators). Pierwsze zabiegi w tym kierunku podejmowane były już w roku 1991.

Rezolucja została przyjęta 24 maja 2017. W całości poświęcono ją roli zawodowych tłumaczy i ich znaczeniu dla łączenia narodów, rozwoju społeczeństw, dla szerzenia pokoju i zrozumienia. Dokument odwołuje się do wielu wcześniejszych rezolucji i proklamacji związanych m.in. z tematem wielojęzyczności. Nawiązuje nie tylko do przeszłych ustaleń, ale wybiega też w przyszłość, wskazując na konieczność dobrej jakości kształcenia nowych pokoleń profesjonalnych tłumaczy przysięgłych, ustnych i pisemnych, a także terminologów.

Współpraca międzynarodowa, na której opiera się działalność ONZ, możliwa jest tylko dzięki obecności zawodowych tłumaczy w strukturach organizacji. W ramach ONZ używa się aż sześciu oficjalnych języków.
Dzień Tłumacza to ważne święto. Jest okazją do tego, by głośno wyrazić dumę z wykonywanego zawodu. Uznanie go przez ONZ dodatkowo podnosi rangę zawodu tłumacza, wydobywa go z cienia, w którym pozostawał przez wieki.