Kiedy myślimy o skandynawskiej literaturze dziecięcej, z pewnością przychodzi nam na myśl postać szwedzkiej pisarki Astrid Lindgren. Na kartach jej powieści rudowłosa Pippi Pończoszanka za pomocą jednej ręki podnosiła do góry swojego konia. To Lindgren stworzyła mityczne miasteczko Bullerbyn, do którego każdy z nas chciał się przenieść. Zastanawialiście się może, jak obecnie wygląda skandynawski rynek książki dla dzieci? Chyba całkiem nieźle.

Dla dziecięcej literatury nie ma tabu

Tym, co wyróżnia literaturę skandynawską, jest jej niechęć do uznania jakiegokolwiek tematu za tabu. Pernilla Stalfelt napisała Małą książkę o śmierci, by w zrozumiały, szczery i niepozbawiony czarnego humoru sposób odpowiedzieć na pytania, czym jest śmierć lub co dzieje się z ludźmi, kiedy umierają. Sięga po figury szkieletów, wampirów i duchów, by dzięki nim oswoić najmłodszych z odejściem drugiej osoby. W skandynawskiej literaturze dziecięcej świat nie jest wyidealizowanym artefaktem. Na kartach książek można spotkać rozbite rodziny, matki samotnie wychowujące dzieci (Pija Lindenbaum Filip i mama, która zapomniała), osoby o różnych odcieniach skóry. Być może dzięki odwadze autorów i odmienności świata przedstawionego skandynawscy autorzy są tak popularni na polskim rynku, a tłumacze norweskiego, szwedzkiego i duńskiego mają ręce pełne roboty.

Nowe spojrzenie na stare sprawy

Skandynawskie spojrzenie na rzeczywistość przez pryzmat dziecka jest zdecydowanie jednym z najbardziej tolerancyjnych i równościowych. W książce Igor i lalki autorka Pija Lindenbaum przełamuje stereotypowe pojmowanie ról płciowych. Tytułowy bohater jest wyśmienitym strzelcem, dlatego chłopaki chcą, by zasilał szeregi ich piłkarskiej drużyny. Jednak Igor woli bawić się lalkami. Nie wie jednak, jak odbiorą tę sytuację rówieśnicy i rodzice. Lindenbaum pokazuje dzieciom, że biologiczna płeć nie determinuje ludzkich skłonności, a tłumienie swoich emocji i potrzeb nie przynosi żadnych korzyści. Z kolei w książce Różowy kolor „bycie księżniczką” zyskuje nową definicję. Główna postać jest pewną siebie i swoich marzeń superbohaterką, a kolor różowy jest symbolem pełnej miłości relacji z dziadkiem.

Inną kwestią często poruszaną w tego typu literaturze jest związek ludzi z naturą. Nie jest to rodzaj relacji nadrzędno-podrzędnej, gdzie człowiek jest panem i władcą. Ludzka istota to jeszcze jedna składowa systemu tak, jak inne żyjące organizmy. Doskonałym przykładem nieco pokrętnej symbiozy świata zwierząt i świata ludzi są bohaterowie książek Svena Nordqvista, Pettson i Findus. Chociaż na pierwszy rzut oka przypominają raczej antagonistów, to stanowią znakomity duet, który wiedzie przyjemne życie na wsi. Tłumacz szwedzkiego Magdalena Landowska, która była odpowiedzialna za polski przekład, z niezwykłą starannością oddała idyllicznego ducha tej bajki.