Czy zastanawiałeś się kiedyś, kto tłumaczy Twoje ulubione seriale? Dzięki komu możesz oglądać kolejne odcinki House of Cards czy Most nad Sundem z napisami, przy okazji chłonąć akcent i brzmienie języka oryginalnego? Dzięki takim platformom, jak Napisy24.pl czy Netflix Hermes społeczność tłumaczy seriali z roku na rok się powiększa. Kim są tłumacze internetowi?

Ściągając napisy do ulubionych seriali z legalnych źródeł, na pewno zauważyłeś tak popularne nicki autorów tych napisów, jak igloo666 czy michnik – w społeczności twórców napisów ich nicki stały się rozpoznawalne i są kojarzone z jakością – innymi słowy, ci autorzy wyrobili sobie markę w Internecie. A robią to zazwyczaj zupełnie charytatywnie…

Serce do poprawnej polszczyzny

Trudno przeprowadzić rzetelnie badania w Internecie, które pokazałyby, kim są znani tłumacze seriali. Część z nich nie chciała jednak pozostać anonimowa, wśród nich m.in. pan Tomasz, biznesmen z Częstochowy, który mówi:  Robię tłumaczenia po powrocie z firmy, kilka godzin dziennie. Średnio zajmuje mi to około dwóch tygodni. Ale mam wrażenie, że ci najbardziej aktywni wyłącznie zajmują się tłumaczeniami. Bo ciągle pojawiają się ich nowe teksty. Ogólnie oceniam poziom na bardzo dobry. Naprawdę rzadko można spotkać bardzo źle przetłumaczone teksty, albo z jakimiś niedoróbkami. Uważam, że wykonujemy nawet lepsze napisy niż te, które są w oficjalnym obiegu.

Autorzy napisów swoją charytatywną pracę często tłumaczą wkładem w poprawną polszczyznę. Inni wskazują na swoją nietolerancję do filmów z lektorem, jeszcze inni – po prostu znaleźli w tym swoje hobby.

Spadek jakości?

Wiele osób ma wątpliwość co do jakości proponowanych przez amatorów napisów. Rozmowa na ten temat rozpoczęła się po tym, gdy twórcy popularnego serwisu Netflix otworzyli swoją platformę Hermes, która zrzesza amatorów tłumaczeń audiowizualnych. Czy oszczędności, które chce wprowadzić platforma dzięki pracy zdolnych, jednak niewykształconych w tym zakresie osób, odbiją się na jakości tłumaczeń, które niegdyś były bardzo chwalone za jakość?

Na pewno tłumaczenia seriali z języka angielskiego, których fabuła dotyczy czasów współczesnych, nie będą sprawiały większych problemów. Schody zaczną się w momencie, gdy postaci serialowe będą mówiły żargonem, językiem dawnym lub w języku innym niż angielski. Tłumaczenia norweskiego czy bardziej egzotycznych języków mogą być bardzo problematyczne. Wszystko jednak zależy od tego, jaka będzie kontrola jakości wprowadzonych do sieci tłumaczeń. Zupełnie możliwe, że amatorzy doskonale poradzą sobie z zadaniami, jakie stawiają przed nimi wielbiciele seriali. Oby tak było!

Źródło cytatu: Oskar Maya, Czy zastanawiałeś się, kto tłumaczy twoje ulubione seriale w Internecie? Zdziwisz się, to całkiem duża społeczność, w: http://natemat.pl/201555,czy-zastanawiales-sie-kto-tlumaczy-twoje-ulubione-seriale-zdziwisz-sie-bo-to-calkiem-duza-spolecznosc